Zaparkuj w parku

Władze Krakowa poprosiły radnych dzielnicowych, aby wskazali tereny na których można by zorganizować parkingi. Ciekawa propozycja nadeszła z Bronowic. Tam jako miejsce dla samochodów wskazano... park. Być może dlatego, że samochody już tam – na razie nielegalnie – parkują.

Ulica Rodakowskiego to wąska, spokojna uliczka w Bronowicach. Przylega ona do nowo powstałego parku, o którego stworzenie mieszkańcy walczyli przez długie lata. Kiedy w końcu jego pierwszą część udało się udostępnić mieszkańcom – na jego skraju, właśnie przy Rodakowskiego – kierowcy urządzili sobie dzikie parkowisko. Okazuje się, że podobny pomysł na zagospodarowanie tego terenu ma radna dzielnicowa z Bronowic – Katarzyna Frankiewicz-Oprocha. – Miałyby to być miejsca dla osób, które przyjadą tutaj do parku i będą chciały z niego skorzystać. Bo to będzie park nie tylko dla ludzi stąd, ale także dla innych mieszkańców – wyjaśnia radna. Na pytanie, czy pomysł parkingu w parku jest dobry, Frankiewicz-Oprocha odparła, że „to nie będzie parking tylko miejsca postojowe tam, gdzie nie ma drzew”, dodała także, że nie można mówić, że będą one w parku, ale „na granicy pomiędzy działkami, gdzie powstałaby wkomponowana zatoka parkingowa”. Jednak jak ustaliliśmy w Zarządzie Zieleni Miejskiej, wskazywany teren to integralna część parku.

Idea zorganizowania parkingu dzielnicowego w parku zbulwersował część bronowiczan. Mieszkająca nieopodal Monika Dębowska, lokalna aktywistka ze Stowarzyszenia Zielone Bronowice, uważa, że pomysł jest kompletnie chybiony:

Nie po to walczyliśmy tyle lat o ten park, żeby teraz zamieniać go w parking. To jest miejsce dla mieszkańców, nie dla samochodów. Jeśli ktoś chce z niego korzystać może tu przyjechać rowerem czy autobusem albo po prostu zaparkować gdzie indziej. Zresztą w czasie konsultacji dotyczących przyszłości parku, które organizowałam, ludzie wielokrotnie podkreślali, że nie chcą oddać nawet metra kwadratowego parku samochodom

– relacjonuje Dębowska, która dodaje też, że pozwolenie na parkowanie na korzeniach drzew oznacza dla nich powolną, ale pewną śmierć. Podobnego zdania jest pani Katarzyna, która mieszka tuż przy kontrowersyjnym terenie. – Oczywiście miejsc parkingowych tutaj brakuje, ale to nie oznacza, że trzeba je tworzyć w parku. Podejrzewam, że i tak będą parkować tutaj nie mieszkańcy Bronowic, ale osoby spoza dzielnicy. Skończy się więc tak, że z okien, zamiast drzew, będziemy widzieć samochody z obcymi rejestracjami. Dodatkowo rejon parku jest świetnie skomunikowany więc bez kłopotu można tu przyjechać np. tramwajem – przekonuje mieszkanka Bronowic.

Frankiewicz-Oprocha studzi jednak nastroje. – To na razie tylko propozycja, którą złożyłam po rozmowach z mieszkańcami – podkreśla i zaprasza do dyskusji na ten temat. – Każdy, kto chciałby porozmawiać ze mną o tym pomyśle lub zaproponować inny, to zapraszam do siedziby rady lub innej formy kontaktu. Chętnie na ten temat porozmawiam, aby znaleźć kompromis – zapewnia radna. Z kolei Dębowska zapowiada, że w najbliższych dniach poinformuje swoich sąsiadów o propozycji parkingu przy ul. Rodakowskiego i będzie zachęcać aby pojawili się na najbliższej sesji Rady Dzielnicy, która odbędzie się 21 marca. – Musimy tam pójść i wyrazić swój sprzeciw. Wielu ludzi nie ma pojęcia, że są takie plany i na pewno będą chcieli uratować ten fragment parku przed rozjeżdżeniem przez samochody. Jednak nawet jeśli pomysł nie zostanie zrealizowany, to nie rozwiąże to problemu samochodów, które parkują tam już teraz, na dziko. Najprawdopodobniej ZZM zagrodzi teren parku drewnianymi słupkami. – Niestety, chyba nie ma innego rozwiązania – przyznaje Piotr Kempf – dyrektor zielonej jednostki, która podobne słupki, aby zagrodzić drogę samochodom, zamontowała w Parku Stacja Wisła na Zabłociu. Kempf uspokaja także mieszkańców, którzy na drzewach przy ul. Rodakowskiego zobaczyli naniesione sprejem kropki. – To nie wycinka pod parking. Oznaczyliśmy jedynie te drzewa, w których trzeba przyciąć gałęzie, aby nie wchodziły w skrajnie jezdni i nie uszkodziły ich np. przejeżdżające śmieciarki. Drzewa są niezagrożone i będą służyć mieszkańcom Bronowic oraz wszystkim osobom korzystającym z parku – zapewnia dyrektor ZZM.

NASZE NAJNOWSZE

Komentarze: 2

  1. skandal 31 Marzec, 2019 at 09:17 Odpowiedz

    Należy odzyskać park kleparski pod estakadą, bo też samochody zawłaszczyły. Skandaliczne działania ZZM. Niech zaszlaBANUJE wjazd.