Klaster energii w Krakowie - dlaczego nie?

fot. Radosław Wroński

Odpowiedź na to pytanie ma dwa oblicza. Jedno to mieszczący się na półtorej strony dokument podpisany przez Prezydenta Majchrowskiego, drugie to przeświadczenie oparte na obserwacji krakowskiej urzędniczej rzeczywistości. Zapraszamy do zapoznania się z oboma.

Dokument, o którym mowa, to negatywna opinia Prezydenta Jacka Majchrowskiego do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie utworzenia klastra energii z inicjatywy Gminy Miejskiej Kraków, wniesionego przez Klub radnych „Kraków dla mieszkańców”. Uzasadnienie tego stanowiska zawiera różne argumenty, które naszym zdaniem zamiast omawiać i być posądzonym o stroniczość, lepiej po prostu udostępnić – oto LINK. Kto chętny, zapraszamy, a sami zmierzamy do tego, co naszym zdaniem jest meritum sprawy,  a co krótko i treściwie sformułował Tomasz Fiszer, współtwórca projektu uchwały, od lat związany zawodowo z energetyką i wielki entuzjasta OZE.

Magistrat ewidentnie nie chce dodatkowych obowiązków dla swoich urzędników.

I dodaje, że nie jest to stwierdzenie gołosłowne, tylko oparte o publiczne wystąpienie Andrzeja Łazęckiego, wicedyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Sprowadzało się ono do tego, że Kraków nie musi robić nic nowego w sprawie OZE, ponieważ robi dużo. Był to głos w dyskusji Rady nad tą samą uchwałą, której dotyczyła przywołana wyżej negatywna opinia Prezydenta. Owszem, jeśli zostałaby ona przyjęta, na Urząd Miasta spadłyby różnego rodzaju powinności, tyle, że tenże Urząd właśnie po to jest, aby takie powinności spełniać. Dlaczego? Trzeba tu uderzyć w wysokie tony: dlatego, że Kraków ma być miastem nowoczesnym i rozwijającym się wraz z postępem nauki i techniki, a także w oparciu o oddolne inicjatywy społeczne. Wszystkie te warunki spełnia omawiana uchwała, gdyż – jak mówi Tomasz Fiszer:  

Utworzenie klastra energii byłoby bardzo poważnym krokiem w kierunku energetyki obywatelskiej, ale przede wszystkim krokiem w kierunku podniesienia udziału w bilansie energetycznym miasta odnawialnych źródeł energii, która dla wielu mieszkańców stałaby się tańsza.

Oprócz tego (a kto wie, czy nie przede wszystkim?) w grę wchodzą tak ważne dla mieszkańców Krakowa argumenty dot. ochrony środowiska.

Dlaczego klaster?

A może najpierw, co to jest klaster energii? Mówiąc najprościej, jest to rodzaj porozumienia różnych uczestników społeczności lokalnej: gminy, instytucji, przedsiębiorstw, wspólnot mieszkaniowych i pojedynczych osób, które organizują się w celu wspólnego produkowania energii i wspólnego wynoszenia z tego korzyści, z których dwie są najważniejsze: niższe opłaty za prąd i ochrona środowiska.

Pojęcie klastra energii zostało wprowadzone do porządku prawnego w roku 2016, a na początku maja 2018 roku Ministerstwo Energii ogłosiło wyniki pierwszego konkursu na uzyskanie certyfikatu klastra energii. Ze 115 inicjatyw, jakie zostały zgłoszone w sierpniu 2016 roku, aż 33 otrzymały dyplom Pilotażowego Klastra Energii, w tym 10 z nich otrzymało specjalne wyróżnienie Ministerstwa. Obecnie trwa druga tura tego konkursu.

Jako pierwszy z inicjatywą utworzenia klastra energii w Krakowie wyszedł Radosław Wroński, z wykształcenia i zawodu informatyk, który studiując na Wydziale Elektrycznym Politechniki Poznańskiej zdobył także techniczne przygotowanie w dziedzinie energii elektrycznej. Jak sam mówi, jego wiedza w zakresie OZE i ich aspektów ekonomicznych to kombinacja doświadczenia praktycznego z inwestycji we własną mikroinstalację fotowoltaiczną (więcej TUTAJ), konsultacji z zawodowcami zajmującymi się tą dziedziną i samokształcenia z ogólnodostępnych materiałów miasta, jak np. opracowania dotyczącego zapotrzebowania gminy miejskiej Kraków na energię, prognozy na przyszłość czy analizy potencjału solarnego dachów w Krakowie. Jedno nie ulega wątpliwości: władze miasta nie otrzymały w projekcie uchwały ogólnie sformułowanego zadania utworzenia w Krakowie klastra energii (a przecież Rada Miasta mogłaby na tym poprzestać), a solidnie przygotowane opracowanie, na dodatek bardzo rzetelnie obudowane od strony formalnej przez Biuro Legislacyjne Klubu Radnych Kraków dla Mieszkańców.

Radni na szczęście wzięli to wszystko pod uwagę, nie przychylili się do negatywnej opinii Prezydenta i skierowali projekt uchwały do przepracowania pod kątem zgłoszonych zastrzeżeń. 

Radosław Wroński obiecuje, że oczywiście dokładnie się im przyjrzy, choć wiadomo, że ta ich część, która dotyczy niepewności co do polityki państwa zakresie energetyki odnawialnej, wykracza poza kompetencje lokalnego klubu radnych. A ten argument również przywołuje Prezydent. Faktem jest, że ogólnokrajowe przepisy dotyczące OZE są wprowadzane bardzo opornie, co wynika z tego, że nasza energetyka oparta jest na węglu i cały czas mamy do czynienia z obroną tej branży przez różne związane z nią środowiska i wpływowych ludzi.  mówi Tomasz Fiszer, ale zaraz dodaje:

Od wielu lat obserwujemy ogromny postęp jeśli chodzi o technologię, efektywność, opłacalność tego typu rozwiązań. Rzecz jest sprawdzona i ewidentna, odnawialne źródła energii to jest naturalna droga rozwoju energetyki na świecie. I co ważne, świadomość społeczna, czyli ta świadomość oddolna jest coraz większa. Ludzie po prostu obserwują, co dzieje się wokół nich i wyciągają wnioski. Jeśli coś jest coraz tańsze i coraz bardziej się sprawdza, to coraz częściej chcą to mieć.

Trudno o lepszy argument, bo nic bardziej nie przemawia do świadomości niż zdrowy rozsądek i przedsiębiorczość przeciętnego Kowalskiego, który zanim zdecyduje się na coś wydać pieniądze, to nie dziesięć, a pięćdziesiąt razy się zastanowi, przepyta kogo trzeba, a przede wszystkim policzy, czy mu się to kalkuluje. Dlatego, jeśli tylko wyjechać trochę poza miasto, bez trudu można zobaczyć panele fotowaltaiczne i solary, których instalację wspomagają liczne lokalne programy pomocowe. Jeden z nich, obejmujący całe województwo małopolskie, został uruchomiony w ubiegłym roku. Możemy o nim przeczytać np. na stronie internetowej Gminy Zielonki: „Całkowita wartość projektu to 68 991 097,56 zł, kwota dofinansowania 36 156 392,49 zł. Projekt ukierunkowany jest na walkę z niską emisją i poprawę jakości powietrza. Ma polegać na dofinansowaniu montażu instalacji OZE w domach prywatnych: solarów do podgrzewania wody, ogniw fotowoltaicznych produkujących energię, pomp ciepła do ogrzewania domów oraz pieców na biomasę. Z terenu gminy Zielonki w projekcie weźmie udział 189 gospodarstw domowych.”

Tak więc w Zielonkach będzie wkrótce 189 różnych odnawialnych źródeł energii (nie licząc tych, które już są), a w Krakowie nie będzie klastra energii, dzięki któremu takich źródeł mogłoby być dużo, ale to dużo więcej. Rzecz polega na tym, że  w Zielonkach władzom gminy się chce, a w Krakowie – nie.

Niedasizm

Takim krótkim sformułowaniem określa przyczynę niechętnego przyjęcia przez władze Krakowa propozycji tworzenia w Krakowie klastra energii Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego, którego zdaniem zbyt często w krakowskich urzędach można usłyszeć „nie da się”. 

Wszystko zależy od indywidualnego podejścia konkretnego człowieka do danej sprawy, wiele problemów można by było przełamywać, ale potrzeba do tego po prostu dobrej woli.

Jednak, co napawa optymizmem, Andrzej Guła nie twierdzi, że „niedasizm” jest w krakowskich urzędach wszechobecny. Coraz częściej jego zdaniem można tam spotkać energicznych ludzi, którym się chce i którzy widzą siebie nie w roli typowych urzędników, a menedżerów umiejących i chcących rozwiązywać stawiane przed nimi zadania. Jako przykład wskazuje obszar polityki transportowej Krakowa. 

Trudno oprzeć się przeświadczeniu, że nic innego, tylko właśnie ten niedasizm jest prawdziwą przyczyną blokowania pomysłu utworzenia w Krakowie klastra energii. I trudno przejść nad tym do porządku dziennego. 

Kropka nad i

Przed nami druga batalia o klaster energii w Krakowie – miejmy nadzieję, że  Pan Prezydent Majchrowski tym razem wyda opinię pozytywną. Ale negatywna też by się przydała – nie w sprawie tej obywatelskiej inicjatywy, a w sprawie ludzi, którzy jej się sprzeciwiają, pośrednio sprzeciwiając się też niższym opłatom za energię i czystszemu powietrzu  w Krakowie.

NASZE NAJNOWSZE

1 komentarz